Posty: 1.546. RE: zmiana nazwiska po rozwodzie. Teraz musisz czekac jak sie wyrok uprawomocni-3 tygodnie. Po tych 3 tyg skladasz w sadzie wniosek o wydanie wyroku rozwodowego-koszt 6 zl.We wniosku zakreslasz czy wyrok ma przyjsc pocztą czy odbierzesz osobiscie. Z tym wyrokiem udajesz sie do USC,żeby zmienic swoje nazwisko-masz na to 3 miesiace. 06.04.2022 PIT za 2021: Rodzice po rozwodzie. Kto odlicza ulgę na dziecko? Podatniczka jest matką dziecka 7-letniego. Z ojcem dziecka jest po rozwodzie prawomocnym. Dziecko ma miejsce zamieszkania przy matce i faktycznie dziecko mieszka z podatniczką, natomiast ojciec dziecka ma prawo widywać się z dzieckiem co 2 tygodnie i w każdą środę. Podział majątku po rozwodzie a podatek PIT. Ustanie małżeństwa pomiędzy osobami fizycznymi na skutek rozwodu wiąże się z koniecznością dokonania takiej czynności jak podział majątku wspólnego. Warto zatem zastanowić się nad podatkowymi skutkami dokonania takiego podziału oraz określić ewentualne konsekwencje podatkowe na jestem od 2 miesiecy po rozwodzie ,slub wzielismy bo zaszlam w ciaze takie wtedy byly czasy , wiec zostalismy malzenstwem , przez 18 lat wychowywalismy dzieci mamy dwie corki , ale zawsze czegos . • Bez względu na sytuację rodziców świadczenie 500+ jest adresowane do dziecka.• To rodzice, a nie urzędnicy powinni decydować, na co wydać pieniądze z programu.• Po rozwodzie świadczenie będzie dzielone proporcjonalnie. "Bez względu na sytuację osobistą rodziców - czy są małżeństwem, rozwiedli się, żyją w nowych związkach - świadczenie 500 plus jest adresowane do dziecka" - przypomina wiceszef MRPiPS Bartosz Marczuk. W kwietniu ruszy program "Rodzina 500 plus", w ramach którego rodziny otrzymają świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a jeśli spełnią kryterium dochodowe (800 zł na osobę w rodzinie lub 1200 w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami) - również na pierwsze. Pierwsze wnioski będzie można złożyć już 1 kwietnia, pierwsze wypłaty rodziny otrzymają prawdopodobnie w maju. Czytaj też: Nabór wniosków do 500+ nie ruszy 1 kwietnia? Jest poważny problem Świadczenie wychowawcze otrzymywać mogą rodzice, opiekunowie prawni lub faktyczni dziecka. Wsparcie dostanie każda rodzina, bez względu na stan cywilny rodziców: zarówno rodziny, w których rodzice są w związku małżeńskim, jak i rodziny niepełne oraz rodzice pozostający w związkach nieformalnych. "Bez względu na sytuację rodzinną czy osobistą opiekunów, świadczenie jest adresowane do dziecka" - przypomina Marczuk. Czytaj też: Gdzie i jak złożyć wniosek w programie 500+? Jak dodaje, standardowa sytuacja jest taka, że świadczenie otrzymają rodzice, opiekunowie prawni lub opiekunowie faktyczni, natomiast np. w sytuacji, gdy rodzice po rozwodzie zajmują się naprzemiennie dzieckiem, to świadczenie będzie dzielone proporcjonalnie do czasu, w jakim opiekują się dzieckiem. Wiceminister tłumaczy, że jeśli chodzi o sposób ustalania, kto ma prawo do świadczenia w tzw. rodzinach patchworkowych - czyli takich, które wspólnie wychowują dzieci z innych związków - działa zasada tzw. dwóch kotwic. "Jedna jest taka, że w sytuacji gdy partnerzy zawierają związek małżeński, to wszystkie dzieci, które mają z innych związków, a także ewentualne wspólne, wchodzą w skład rodziny - stanowią jedną rodzinę, w której odpowiednio świadczenia są przyznawane, z godnie z ogólną zasadą: na pierwsze dziecko, jeśli spełniają kryterium dochodowe, na kolejne bez kryteriów. Druga kotwica to zasada wspólnego dziecka. Jeśli rodzice mają wspólne dziecko, a także dzieci z innych związków, to nawet jeśli nie są małżeństwem, wszystkie te dzieci wchodzą w skład rodziny, i też odpowiednio jest wypłacane świadczenie. Jeśli natomiast rodzice są po rozwodzie, to świadczenie przysługuje temu z rodziców, które faktycznie sprawuje opiekę" - wyjaśnia Marczuk. W ustawie wprowadzającej program "Rodzina 500 plus" nie określono, na co przeznaczone ma być świadczenie wychowawcze. "Ufamy rodzinom i wierzymy w to, że rodzice są najlepszymi przyjaciółmi swoich dzieci i to oni - a nie my, urzędnicy - powinni decydować o tym, na co te pieniądze wydawać. Nie wskazujemy dokładnie, co rozumiemy przez to, że wydają je na rodzinę, to byłoby dość karkołomne" - powiedział Marczuk. "Ale oczywiście nie zamykamy oczu na to, że są rodziny dysfunkcyjne, mogą być różnego rodzaju patologie i zostawiamy sobie taki wentyl bezpieczeństwa w postaci artykułu, który mówi o tym, że jeśli świadczenie jest marnotrawione, czy wydawane niezgodnie z celem, czyli wsparcia rodziny w wychowaniu dzieci, może być wypłacane albo w formie rzeczowej, albo w formie usług, czyli np. gmina, która będzie o tym decydować, będzie mogła kupić odzież czy jedzenie albo np. zapłacić czesne w przedszkolu" - mówi wiceminister. Podobał się artykuł? Podziel się! To on wymyślił 500+. Teraz mówi, ile naprawdę powinni dostawać rodzice. Kwota robi wrażenie! Data utworzenia: 25 maja 2022, 9:37. Program Rodzina 500+ skończył już 6 lat. Od 1 kwietnia 2016 r. rodzice zaczęli składać wnioski o świadczenie. Program wprowadził rząd PiS, ale okazuje się, że jego pomysłodawcą jest prof. Julian Auleytner, były prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie. Twórca 500+, prof. Julian Auleytner mówi o zmianach w programie. Jego zdaniem świadczenie powinno znacznie wzrosnąć. Foto: Krzysztof Żuczkowski / Forum Dziś opowiada on o efektach programu i mówi Faktowi wprost: świadczenie należy zwaloryzować. Mówi także o tym, jakie zmiany w programie powinien wprowadzić rząd. Fakt: Uznawany jest pan za projektodawcę programu Rodzina 500+. Czy jest pan teraz z niego zadowolony? Prof. Julian Auleytner: Generalnie byłoby dobrze, gdybyśmy mieli badania na temat tego, jak rodzice te świadczenia wykorzystują. Jeśli było to pomyślane pod kątem 500 zł miesięcznie na dziecko, to proszę zwrócić uwagę: jeśli w momencie wejścia w życie programu dziecko miało 12 lat, dziś ma 18 lat. W tym czasie rodzice otrzymali na nie 36 tys. zł. Co my wiemy – czy i jak pieniądze zostały zainwestowane? Czy też zostały zmarnotrawione? Takich badań w ogóle nie ma. Nie wiemy, jakie są efekty tego programu. Wiemy, że miał on służyć walce z ubóstwem dzieci, zwłaszcza w tych rodzinach objętych pomocą społeczną. Jednak większość beneficjentów tego świadczenia to nie są rodziny objęte pomocą społeczną, ale takie, w których rodzice pracują. Waloryzacja 500+. Tyle powinno dziś wynosić świadczenie Pojawiają się głosy, że świadczenie należałoby zwaloryzować, bo przecież mamy inflację. Zobacz także Tak, sądzę, że 500+ powinno się zwaloryzować o wskaźnik inflacji począwszy od 2016 r. Podejrzewam, że gdyby tak zrobić, dziś wyniosłoby ok. 650 zł. Świadczenie powinno trafiać także tylko do osób pracujących, bo one umieją inwestować w dzieci, a nie wydawać tylko pieniądze na cele socjalne. Świadczenie wychowawcze powinno być oddzielone od pomocy społecznej. Zmiany w 500+. W tym roku składamy wnioski na nowych zasadach. Trudno jednak wyobrazić sobie sytuację, by teraz 500+ odebrać niektórym, zwłaszcza uboższym rodzinom. Należy przekształcić system pomocy społecznej, który nie podlegał jakimkolwiek głębszym zmianom w ciągu ostatnich 30 lat. Poza tym, że dodawano kolejne świadczenia. Efektem tego jest fakt, że są osoby, które etatowo znajdują się w pomocy społecznej i nie wychodzą z tego systemu. Waloryzacja 500+. Świadczenie także na dzieci z Ukrainy Jak ocenia pan fakt, że 500+ jest przyznawane obywatelom Ukrainy? Oceniam to pozytywnie, jednak i w tym przypadku świadczenie powinno być powiązane z zatrudnieniem. Z tego, co mówi prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska wynika, że ok. 145 tys. Ukraińców już jest uprawnionych do 500+. Oni wkrótce dostaną te pieniądze. Generalnie obywatele Ukrainy mają uprawnienia do pomocy społecznej i świadczeń wychowawczych na takiej samej zasadzie jak obywatele Polski. Nie ma powodu, dla którego należałoby różnicować Polki i Ukrainki (bo to kobiety zazwyczaj pobierają świadczenia wychowawcze). Zmiany w 500+. Będzie 600+ na dziecko? Była minister ujawnia... Czy program osiągnął swój cel? W założeniach była mowa o tym, że 500+ ma być bodźcem sprawiającym, że rodzi się więcej dzieci... Co z tego, że jednego roku więcej dzieci się urodziło? To nie jest argument za skutecznością 500+. Jednorazowo mogło się to zdarzyć i były różne wahnięcia w strukturze demograficznej ludności. Ale polityka demograficzna nie może być oparta na argumentach finansowych – na zasadzie, że da się 1 tys. zł czy 2 tys. zł i niech kobieta rodzi dzieci. A warunki późniejsze po urodzeniu dziecka? Czy ojcowie są chętni do urlopów tacierzyńskich? Czy mamy odpowiednią sieć żłobków i przedszkoli? Czy mamy służbę zdrowia, odpowiadającą potrzebom dzieci, których miałoby być coraz więcej? Z tego punktu widzenia musimy patrzeć inaczej na wzrost demograficzny, który dzisiaj jest zasilony jednorazowo obywatelami Ukrainy. Czy koniec końców wyjdziemy "in plus", mając dodatkowo 2 mln obywateli u siebie? Zależy, jak do tego podejdziemy: czy cały ukraiński kapitał społeczny potraktujemy jako koszt, czy też jako inwestycję. To kwestia rynku pracy, bo to jest ten obszar, który może nas zwolnić później od świadczeń socjalnych. Jeśli człowiek pracuje, to siłą rzeczy nie musi pobierać zasiłku dla bezrobotnych. Obywatele Ukrainy niedługo będą mieć uprawnienia do świadczeń dla bezrobotnych. Więc trzeba rynek pracy spróbować przede wszystkim otworzyć na nowe zawody. 500+. Kto tak naprawdę jest twórcą tego programu? Jak wspomnieliśmy na początku rozmowy, jest pan uznawany za ojca 500+. Jaka była geneza programu? Raczej mówmy o 400+. To było w 2011 r. kiedy Paweł Kowal założył partię Polska Jest Najważniejsza. Była wtedy dyskusja na temat walki z ubóstwem wśród dzieci. Zaproponowałem wówczas świadczenie w wysokości 400 zł, odpowiadało to 100 euro. Liczyłem, że będziemy szli w kierunku wymiany złotówki na euro. Ze względu na koszt programu, spotkał się on z krytyką. Pojawiły się argumenty, że nas na to nie stać. Ekonomiści jednak zamilkli, kiedy to PiS wdrożył ten program w warunkach deflacji, której nie wykorzystała PO. Deflacja trwała 28 miesięcy od 2014 r. do 2016 r. /2 Zmiany w 500+. Krzysztof Żuczkowski / Forum Prof. Julian Auleytner proponuje, by 500+ wypłacać pracującym rodzicom. Jego zdaniem kwota 500+ powinna wynieść ok. 650 zł. /2 Zmiany w 500+. Damian Burzykowski / Czy rząd zdecyduje się zmienić swój kluczowy program? Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Czy 500 zł na dziecko dzieli się między rodziców w przypadku rozwodu lub separacji ? Czy małżonek jest członkiem rodziny i trzeba go wskazać we wniosku pomimo, że nie mieszkamy razem ? itp, itd ..... Ciekawe wyjaśnienia na ten temat przedstawiło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przytaczam je poniżej - znajdziesz tu być może swój przypadek (wytłuszczenia druku - moje). _____________________________________________________ Odpowiedź na interpelację nr 1870 w sprawie wypłaty świadczeń wychowawczych z programu „Rodzina 500 plus” Odpowiadający: podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bartosz Marczuk Warszawa, 12-04-2016 Odpowiadając na wystąpienie z dnia 24 marca 2016 r., znak: K8INT1870, dotyczące interpelacji poselskiej Marka Krząkały, w sprawie wypłaty świadczeń wychowawczych z Programu „Rodzina 500+” , uprzejmie wyjaśniam: Ustawa z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2016, poz. 195), wprowadziła do systemu prawnego nowy rodzaj świadczenia – świadczenie wychowawcze. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, świadczenie wychowawcze przysługuje ojcu, matce, opiekunowi faktycznemu (opiekun faktyczny to osoba faktycznie sprawująca opiekę nad dzieckiem, jeżeli wystąpiła do sądu o przysposobienie dziecka) albo opiekunowi prawnemu dziecka. Natomiast, zgodnie z art. 5 ustawy, świadczenie wychowawcze przysługuje ww. osobom, w wysokości 500,00 zł miesięcznie na dziecko w rodzinie. W związku z powyższym, istotnym z punktu widzenia ustalenia prawa do świadczenia wychowawczego, jest zdefiniowanie rodziny oraz osób wchodzących w jej skład. Zgodnie z art. 2 pkt 16 ww. ustawy, rodzina oznacza odpowiednio: małżonków, rodziców dzieci, opiekuna faktycznego dziecka oraz zamieszkujące wspólnie z tymi osobami, pozostające na ich utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25. roku życia, a także dzieci, które ukończyły 25. rok życia, legitymujące się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, jeżeli w związku z tą niepełnosprawnością przysługuje świadczenie pielęgnacyjne lub specjalny zasiłek opiekuńczy albo zasiłek dla opiekuna, o którym mowa w ustawie z dnia 4 kwietnia 2014 r. o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów (Dz. U. z 2016 r. poz. 162). Do członków rodziny nie zalicza się dziecka pozostającego pod opieką opiekuna prawnego, dziecka pozostającego w związku małżeńskim, a także pełnoletniego dziecka posiadającego własne dziecko. W świetle powyższego, rodzic może uwzględnić dziecko w składzie rodziny, a w konsekwencji także wystąpić z wnioskiem o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego na to dziecko, jedynie, gdy łącznie spełnione zostaną dwie przesłanki: pozostawanie dziecka na utrzymaniu rodzica oraz wspólne zamieszkiwanie dziecka z rodzicem. Wyjątek od tej zasady wprowadza art. 2 pkt 16 zdanie trzecie ustawy, zgodnie z którym, w sytuacji, gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. Opieka naprzemienna jest instytucją prawa rodzinnego pozwalającą na pozostawienie władzy rodzicielskiej i sprawowanie opieki nad dzieckiem, jego obojgu rodzicom. W takiej sytuacji, sąd orzekając o opiece wskazuje okresy, w jakich rodzice naprzemiennie będą zamieszkiwać z dzieckiem i sprawować nad nim opiekę, np. w oparciu o plan wychowawczy. I w tych okresach, na podstawie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, każdemu z rodziców przysługuje odpowiednio świadczenie wychowawcze na dziecko objęte opieką naprzemienna. Natomiast nie stanowi opieki naprzemiennej sytuacja, gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, stale zamieszkuje z jednym z rodziców, a drugi rodzic ma jedynie ustalone w określonym wymiarze i okresie kontakty z dzieckiem. W świetle powyższego, w sytuacji, gdy rodzice są rozwiedzeni, pozostają w separacji lub rozłączeniu i nie sprawują orzeczonej sądownie opieki naprzemiennej, świadczenie wychowawcze przysługuje temu rodzicowi, który utrzymuje dziecko i z którym dziecko zamieszkuje. Zgodnie z art. 22 ust .1 ustawy, w przypadku zbiegu prawa rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka do świadczenia wychowawczego, świadczenie to wypłaca się temu z rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka, który faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem. W sytuacji, gdy opieka nad dzieckiem sprawowana jest równocześnie przez oboje rodziców, opiekunów prawnych dziecka lub opiekunów faktycznych dziecka, świadczenie wychowawcze wypłaca się temu, kto pierwszy złoży wniosek. Natomiast, w sytuacji, gdy po złożeniu wniosku o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego przez rodzica, drugi rodzic złoży wniosek o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego w związku z opieką nad tym samym dzieckiem, organ właściwy ustali kto sprawuje opiekę i w tym celu może zwrócić się do kierownika ośrodka pomocy społecznej o przeprowadzenie rodzinnego wywiadu środowiskowego, w celu ustalenia osoby sprawującej opiekę nad dzieckiem. Należy podkreślić, że świadczenie wychowawcze co do zasady jest niepodzielne. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy, jedynie w przypadku urodzenia dziecka, ukończenia przez dziecko 18. roku życia lub gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obydwojga rodziców rozwiedzionych, żyjących w separacji lub żyjących w rozłączeniu, kwotę świadczenia wychowawczego przysługującą za niepełny miesiąc ustala się, dzieląc kwotę tego świadczenia przez liczbę wszystkich dni kalendarzowych w tym miesiącu, a otrzymaną kwotę mnoży się przez liczbę dni kalendarzowych, za które to świadczenie przysługuje. Jednocześnie uprzejmie informuję, że zgodnie z przytoczoną powyżej definicją rodziny, w skład rodziny wchodzą odpowiednio małżonkowie. Oznacza to, że jeśli osoba wnioskująca o świadczenie wychowawcze pozostaje w związku małżeńskim, członkiem rodziny zawsze będzie jej małżonek. Fakt ustanowienia rozdzielności majątkowej przez małżonków lub ich faktyczna separacja, nie skutkuje brakiem konieczności wskazania małżonka w składzie rodziny. Jedynie, gdy wnioskodawca pozostaje w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, nie wskazuje on we wniosku małżonka. Należy podkreślić, że analogiczna regulacja funkcjonuje od wielu lat w ustawie o świadczeniach rodzinnych. Witam serdecznie. Mój mąż wystapił dzisiaj z pozwem o rozwód bez orzekania o winie. Zależy mu na tym, by bez ingerencji sądu podzielić nasz majątek. Jestem zupełnie pogubiona, nie stać mnie na adwokata. Proszę o radę, jak odnieść się do propozycji męża, które zamieszczam poniżej:1) Sprawa domu. Mąż stwierdził, iż do podziału istnieje jedynie kwestia domu, ponieważ jego zdaniem nie ma więcej co dzielić. Powiedział, że da mi dom, jednak zaciągnie na jego rzecz kredyt odpowiadający połowie jego wartości (jako spłątę swojej części), zaś ja ten kredyt będę potem spłacać. Nadmieniam, że na dom już zaciągnięta jest hipoteka, którą również miałabym spłacać. Mąż doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie będę wstanie utrzymać sama domu. Z drugiej strony kocham ten dom. Co robić? jakie rozwiązanie byłoby dla mnie najkorzystniejsze?2) Pracuję w firmie, której współwłaścicielem jest mój mąż. Zarabiam miesięcznie 1600zł. Mąż stwierdził, iż najlepiej będzie, jak wyniosę się z pracy w firmie (bo chce zerwać ze mną wszelkie kontakty), wówczas on będzie płacił mi alimenty (nie podał ich wysokości). Praca w tej firmie to moje jedyne źródło zarobkowania. Co poiwinnam zrobić?3) Poza faktem, iż mój mąż jest współwłaścicielem firmy rodzinnej, jest rónież właścicielem własnej firmy. Na tą jego firmę został wzięty w leasing samochód, który spłacamy od paru dobrych lat (wartość całkowita ok 100tys. zł, spłacone ok 40tys. zł.)Mąż stwierdził, iż samochód przekaże szwagrowi, który będzie spłacał dalsze raty leasingowe, zaś szwagier sprzeda w zamian swój samochód z którego pieniądze przekaże mężowi. Mąż uważa, że ja do samochodu prawa nie mam, ponieważ jako że jest w leasingu jest on własnością banku. Czy to prawda?4) W trakcie naszego małżeństwa (choć to pewnie zabawnie brzmi) nie miałąm dostępu do konta męża, którego byłam uprawniona. Nigdy też nie miałam własnego konta. Założyłam je dopiero po informacji o tym, iż mąż chce rozwodu, czyli w zeszłym miesiącu. Zatem mam na owym koncie niecałą już lutową wypłatę. Mąż twierdzi, że na pozostałych swoich kontach ma tylko debety (na koncie do którego jestem uprawniona faktycznie ma, nie wiem jak z kontem firmowym) i dlatego nie proponuje ich podziału po rozwodzie, by oszczędzić mi spłacania tych debetów. Zatem nowe życie zacznę praktycznie od zera. Czy powinnam na to się zgodzić?5) Jak należy w trakcie rozwodu podejść do wspówłaśności współmałżonków. Konkretnie chodzi mi o kwestię posiadania firmy przez jedną ze stron. Mój mąż cały czas twierdzi, że po rozwodzie do podziału będzie jedynie nasz dom. Sam jest właścicielem prywatnej firmy, jak również od kilku lat jest współwłaścicielem firmy rodzinnej, pozostali współwłaściciele to jego rodzice i siostra. Czy fakt, iż posiada własną firmę zaś drugiej jest współwłaścicielem ma dla mnie jakieś znaczenie w trakcie postępowania dotyczącego podziału majątku? Jak wspomniałam wcześniej ja zarabiam 1600 zł miesięcznie, zaś mąż około 10tysięcy miesięcznie. Wiem, że to wszystko pisane trochę chaotycznie, ale szczerze świat zawalił mi się na głowę i jestem przerażona. Boli mnie też to, że nadal bardzo kocham męża i nie dość, że ledwo żyję emocjonalnie, to jeszcze muszę myśleć jakoś o tym, jak o siebie zadbać. Nie stać mnie na prawnika. Tak jak mówiłam wcześniej mam na swoim koncie część swojej pensji. Mimo, iż nadal jesteśmy małżeństwem, nie mam dostępu do pieniedzy zarobionych w tym miesiącu przez męża. Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

500 plus po rozwodzie forum